Sztuka na wyciągnięcie ręki

Monitor Artystyczny
Jerzy Ludwiński

Kolejne cykle wykładów wygłoszone zostały przez Jerzego Ludwińskiego. W tekście „Neutralizacja kryteriów[1] przeprowadził podział sztuki według określonych kryteriów: bezbronności, autentyzmu, kryterium programu, postawy oraz zasady. W jego przekonaniu bezbronność sztuki objawiała się w zniszczeniu hierarchii wobec masy efektownych realizacji. Działania jej polegają na uzyskaniu braku efektowności. Wyodrębnienie kryterium autentyzmu powstało w wyniku poszukiwań wartości nie tylko w samym dziele sztuki, ale również poza nim, w osobie autora, w jego psychice. Uwzględniało ono najbardziej proste sprzężenie autora z wykonanym przez niego dziełem sztuki. Trzecie kryterium – programu – uwzględnia przede wszystkim logikę poszukiwań niektórych działań artystycznych. Badanie logiki tych następstw, w układzie należącym do jednego artysty, było czynnikiem decydującym. Kryterium to dotyczyło nowych treści istniejących poza materialnym dziełem sztuki, ale także poza osobą autora, istniejących po prostu w samej rzeczywistości oraz poszukiwań nowego, odrębnego języka dla wyrażania owych treści. Czwarte kryterium wyróżniające sztukę lat sześćdziesiątych, to kryterium postawy. Manifestacja samej postawy była rzeczą najważniejszą i to postawy w pełni bezinteresownej. Kolejne wydzielone przez Ludwińskiego kryterium dotyczyło zmiany, która określa zasady postępowania w sztuce, będąc jednocześnie kryterium informacji. Zrodziło się z dewaluacji bardzo wielu pojęć istniejących dotychczas i było rezultatem zakwestionowania samego mechanizmu rozwoju sztuki.

W dalszej części wykładu autor zauważa, że z czasem anektowano do obszaru sztuki najrozmaitsze dziedziny dotyczące zarówno sfery czysto materialnej jak i pojęciowej, które do tej pory tradycyjnie do sztuki nie należały. Ta granica była tak daleko przesunięta, że nie można było mówić już de facto o jakiejkolwiek definicji, a wniosek jaki sam się kreował to taki, że sztuką jest wszystko. W przekonaniu badacza każde dzieło sztuki posiadało dwie warstwy. Jedna to niezmienna gwarancja, że przekaz artystyczny zostanie zrozumiany, co warunkowało zrozumienie warstwy drugiej. Druga granica była czymś nowym, powodowała, że dzieło sztuki coś mówi. Oczywiście musiała istnieć między nimi równowaga, gdyż tylko dzięki wzajemnym relacjom dzieło sztuki jest możliwe do zrozumienia. Nastąpiła teraz zmiana podstawowej zasady w sztuce: kiedyś istniały zasady trzymania się pewnych konwencji stylistycznych, co obecnie uległo odwróceniu. Oczekiwania krytyki sztuki były w rezultacie takie, by każde nowe dzieło sztuki różniło się od poprzednich.

Ludwiński w swoim wykładzie zwraca uwagę przede wszystkim na decyzję Marcela Duchampa, jaką było zerwanie ze sztuką oraz na postawę Josepha Kosuth`a, który zastosował totalną tolerancję w stosunku do odbiorców sztuki. Według tych dwóch artystów, tylko odbiorca może sobie wybierać z rzeczywistości to, co jest dla niego ważne. Działania Kosutha oraz prace polskiego twórcy Jerzego Rosołowicza – można uznać, w przeświadczeniu Ludwińskiego, za ramy do tworzenia sobie przez widza wycinków rzeczywistości. Inne działania neutralne zauważalne są w twórczości Daniela Burena, którego przedsięwzięcia doprowadziły do absurdu seryjność prac, negując indywidualne artykulacje artysty. Pasy w jego pracach nie są odciskiem osobowości artystycznej, jednak naznaczają one rzeczywistość. Powołuje się również na wypowiedź Burnham`a – krytyka sztuki, który napisał, że odbiór sztuki dokonywać będzie się za pomocą telepatii.

Ludwiński twierdził, że obserwujemy zjawisko, na podstawie którego wydaje się, że proces twórczy jakby się kurczył. Dawniej proces twórczy kończył się wykonaniem: najpierw manualnym – dzieła sztuki, później sterowaniem jego wykonania, poprzez  firmę rzemieślniczą albo przemysłową, wreszcie polegał na zaproponowaniu tylko koncepcji i właściwie było to już wszystko.

Proces twórczy odgrywa coraz mniejszą rolę, jest coraz mniej uchwytny, coraz bardziej staje się niejasny i oscyluje ciągle na granicy. Jedną z nich jest bariera ilości przedmiotów i produkcji. Druga bariera: dotyczy rosnących prędkości, wskutek czego przedmiotów jest znacznie więcej, ponieważ są one w ruchu. Trzecią barierą jest dopuszczalna ilość informacji. Istnieje również tendencja, żeby jakiekolwiek hierarchie, jakiekolwiek linie podziału, jakiekolwiek „za i przeciw” przestały istnieć, co prowadziłoby do wtopienia sztuki w rzeczywistość.

W kolejnym odczycie zatytułowanym „Epoka outsiderów”[2] Ludwiński zajmował się zagadnieniem maski w sztuce. Zauważał, że około roku 1968 nastąpił rozwój filozofii i nauki nieoficjalnej, antypsychiatrii, kontrkultury, które zmierzało aż do zmiany samego stylu życia. Równolegle z tymi działaniami odbywał się odwrót od charakterystycznych pojęć współczesnej sztuki, takich jak nowoczesność i awangarda. Zakwestionowano hasło NAPRZÓD, a dotychczasowa świadomość ofensywna zastąpiona została świadomością defensywną. Można zauważyć dążenie do wyeliminowania jakiegokolwiek materialnego przekazu, do osiągnięcia sztuki maksymalnie neutralnej, zlanej ze wszystkim, zanik dążeń artysty do zaznaczenia się i utrwalania pamięci o sobie. Nadszedł czas, kiedy artystą jest już nie ktoś, lecz właśnie człowiek – NIKT (wyróżniony przez Edwarda Stachurę).



[1] Jerzy Ludwiński, Neutralizacja kryteriów, [w:] Epoka błękitu, Kraków 2003, s. 172-177.

[2] J. Ludwiński, Epoka outsiderów, [w:] Epoka …, op.cit., s. 234-237.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

aktualności
Najnowsze komentarze