Sztuka na wyciągnięcie ręki

Monitor Artystyczny
Alice Munro „Zbyt wiele szczęścia”

Opowiadania wbrew pozorom, są niezwykle trudnym gatunkiem literackim.  W krótkiej formie należy zawrzeć historię, jaką mamy do opowiedzenia, rys psychologiczny postaci, opisać wydarzenie. Wielu autorów opisuje często jedynie historię, tworząc z tego esej, stara się zaciekawić, a przez zbyt krótką formę ucieka od zagłębienia się w psychologię opisywanej postaci. Z tego też powodu, często opowiadania wydają się powierzchowne, bez głębszej analizy, gdzie pozostają urwanymi historiami, bez umiejscowienia w konkretnej rzeczywistości. Opowiadania zdają się nie być pełnymi formami wypowiedzi literackiej, są jakby wstępem, epilogiem czy tylko epizodem do większej opowieści. Niestety opowiadania noblistki Munro dokładnie odzwierciedlają opisane przez mnie niedoskonałości opowiadań. Oczywiście istnieje całe grono pisarzy doskonale odnajdujących się w krótkiej formie opowiadań, jak np. Czechow czy Iwaszkiewicz. Natomiast Munro nie spełniła się w takiej formie. Jej opowiadania prezentują ciekawe historie, ale zostawiają zbyt wiele niedosytu i niedopowiedzenia. Odczuwam je nawet jako rodzaj maniery, która mnie nie przekonuje. Brakuje mi wielokrotnie zagłębienia się w psychologię postaci,  opisania ich charakteru, zagłębienia się w przyczynę ich postępowania. Opisuje historie prezentujące okrucieństwo ludzkie, ich nieczułość, złość, zawiść. Nie przynosi łatwych opowiastek, które umilą życie, lecz wprowadza niepokój i nostalgie. To jest ich największa zaleta, nie pozwala po ich przeczytaniu beztrosko przejść do prozy życia. Mimo braków, są to ciekawe opowieści przywołujące refleksję nad naturą ludzką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

aktualności
Najnowsze komentarze