Sztuka na wyciągnięcie ręki

Monitor Artystyczny
Gdyby dwa morza miały się spotkać

„Moment w którym jednostki zmieniają się w podmiot zbiorowy, a indywidualne losy, pragnienia i aspiracje zaczynają tworzyć ruch społeczny przekuwając niezadowolenie i potrzeby jednostek w działanie polityczne.” Te słowa w najprostszy sposób opisują wystawę w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie prezentującą współczesną sztukę arabską. Wystawa jest przesiąknięta polityką i śmiercią, co zresztą nie dziwi, po wydarzeniach nazwanych Arabską Wiosną, które miały miejsca w wielu krajach zaledwie kilka lat temu. Wówczas cały świat nimi żył, komentowano, popierano rozwój demokracji, budzenie się społeczeństwa obywatelskiego. Dziś już nie wspomina się o tym zbyt wiele, niektórzy mają poczucie, że rewolucja poszła w innym kierunku, niż pierwotnie zakładano, władza została zawładnięta przez religijnych działaczy, bądź wojskowych, którym nie zawsze jest po drodze z prawdziwie demokratycznymi postawami. W Syrii zaś protesty przerodziły się w regularną wojnę domową, która nadal trwa pochłaniając kolejne ofiary. Wystawa w Warszawie nie opowiada bezpośrednio o polityce, buduje raczej swoją opowieść wokół jednostki, która zostaje wplątana w wir wydarzeń. Prezentowane prace nie nie są jedynie skupione wokół  wydarzeń z bliskiego Wschodu, jej kontekst jest zdecydowanie szerszy i zatacza swoim zasięgiem większy obszar zainteresowania. Stają się uniwersalną opowieścią o problemach jednostki. Zaprezentowany został szeroki wachlarz artystów, z których szczególnie dwóch skupiło moją uwagę (opisy zaczerpnięte ze strony muzeum).

Rajkamal Kahlon „Czy całowałeś/całowałaś martwe ciało?” to seria rysunków tuszem powstałych na podstawie analizy raportów sekcji zwłok Irakijczyków i Afgańczyków zatrzymanych w amerykańskich więzieniach po zamachu terrorystycznym 11 września 2001 roku (zostały one upublicznione w 2004 roku na stronach internetowych American Civil Liberties Union na podstawie Ustawy o Wolności Informacji). Artystka kontrastuje naukowy i bezosobowy język tych opisów, klasyfikujący anonimowe zwłoki według ich parametrów, rodzajów choroby i typów skóry, z emocjonalnymi i pełnymi anatomicznych detali rysunkami ciał, starając się przywrócić ludzki wymiar tej śmierci. Tytuł pracy zaczerpnięty został z wiersza Harolda Pintera zatytułowanego „Śmierć”, który poeta odczytał podczas ceremonii wręczenia Literackiej Nagrody Nobla w 2005 roku, gdy z pasją potępił zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w wojnę w Iraku, a także ich politykę zagraniczną.

Vlada Ralko „Dzienniki kijowskie” to seria ok. 300 akwareli i rysunków wykonywanych w regularnych odstępach czasu podczas zdarzeń na kijowskim Majdanie. Prace te są rodzajem intymnego pamiętnika artystki, komentarzem do wydarzeń, które przez kilka miesięcy rozgrywały się na kijowskim placu. Nie stanowią one jednak faktograficznej relacji ze zdarzeń. Ich siła polega raczej na próbie uchwycenia stanu ducha i atmosfery wokół Majdanu i zachodzących na nim wydarzeń. Stąd też tak liczne przedstawienia strachu i zagubienia, chęć schronienia się w krainie dzieciństwa i zapomnienia choć na chwilę o tym, co dzieje się za oknem. W poetycki i wizualnie bardzo bogaty sposób Ralko próbuje zrozumieć istotę Majdanu i dotrzeć do jego wewnętrznej logiki – kto jest agresorem, a kto ofiarą tego konfliktu, jakie są społeczne konsekwencje wojny domowej i jaką cenę płacą za to ludzie, którym wojna niespodziewanie zapukała do drzwi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

aktualności
Najnowsze komentarze