Sztuka na wyciągnięcie ręki

Monitor Artystyczny
Hamlet w Starej Rzeźni

Ile razy można oglądać „Hamleta”? Czy można tak go zaprezentować, żeby chciało się po raz kolejny podejść do klasyki? Okazuje się, że można. „Hamlet” w reżyserii Mai Kleczewskiej w Poznaniu jest przykładem nowego podejścia do klasycznego tekstu. Umiejscowienie w historycznym budynku „Starej rzeźni” okazało się doskonałym rozwiązaniem. Bez standardowej sceny, widzowie przemieszczający się za aktorami, którzy swobodnie poruszają się po obiekcie, a cała jej przestrzeń stała się ich sceną. Słuchawki sprawiają, że każdy aktor mówi swoją rolę indywidualnie do widza/ odbiorcy. Tylko której słuchać? Sceny odbywają symultanicznie, istnieje duże prawdopodobieństwo przeoczenia ważnego wątku, odwrócenia swojej uwagi od istoty rzeczy. Ale tak na prawdę, to co… przychodząc na „Hamleta” znamy jego treść, sztuka jest dla widza wyedukowanego (chociaż na poziomie podstawowym), który poszukuje nowych odsłon klasycznego i stosunkowo popularnego dzieła. W przypadku „Hamleta” Mai Kleczewskiej warto dać się ponieść emocjom, pozwolić wciągnąć się świat intryg, manipulacji, kłamstwa, poszukiwania prawdy i szukania zemsty. Tutaj nie wygrywa sprawiedliwość, nie oczekujmy happy endu, a raczej poczujmy się jak w odrealnionym, a jednak bardzo realnym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

aktualności
Najnowsze komentarze